Komputer czy książka? Publikacja Kałużyńskiego czy Play Station? Część z nas odpowiedziała już po przeczytaniu pierwszego pytania. Pozostałym odpowiedź wyklarowała się po zapoznaniu z drugim. No dobrze, może nie wszyscy, ale na pewno większość z nas wybrałaby łatwiejszą i dostarczającą dużo więcej emocji rozrywkę. Może to być X box czy gra komputerowa, jednak po książkę sięga coraz mniej osób. Co gorsza, młodym ludziom nie dano nawet szansy do polubienia literatury.
Od małego dzieciaki oglądają bajki i uczone są obsługi komputera, który za sprawą internetu dostarcza wielu bodźców społecznych i przyjemności. Rodzi się jednak pewne niebezpieczeństwo. Użytkownicy sieci znajdują tam takie ekscytacje i wypełnienie pustki, iż zaczynają uzależniać się. Szkoda, że dopiero od niedawna popularyzowane jest czytanie pociechom i podkreślana jest olbrzymia rola więzi jaka tworzy się wtedy między rodzicem i potomkiem.
Doceniono w końcu pozytywne aspekty czytania książek. Pamiętajmy, że poszerzają one wyobraźnię i rozwijają intelekt. Starsze dzieci lektury uczą poprawnej pisowni, o którą ciężko w internecie. Sieć nie daje też takiego odprężenia jakie przynosi książka. Ciekawy tekst potrafi „przenieść” nas w zupełnie inny świat, na długo zrelaksować i pozostawić wspaniałe samopoczucie. |